Relacje

W Zalesiu koło Grójca

 Hala Apple Team ma 5 tys. m2, w niej chłodnie na 4 tys. ton jabłek. Drugie tyle pomieszczą chłodnie u 12 udziałowców spółki.

Paweł Przybytniak, prezes organizacji, to sadownik prowadzący od 20 lat własne gospodarstwo. Udziałowcami są także jego żona i ojciec posiadający własne gospodarstwa. – Jeszcze kiedy u nas nie było mowy o grupach to podczas wyjazdów do Włoch, Holandii czy Austrii podpatrywaliśmy działające tam obiekty, robiliśmy zdjęcia i marzyliśmy, by dać radę zrobić coś takiego kiedyś u nas. A stało się to szybciej niż się niektórzy spodziewali. Teraz nasze obiekty przyjeżdżają oglądać sadownicy z Ukrainy, Rosji a także i ci z Zachodu – mówi.

– Gdy organizowaliśmy się, nikt nie obiecywał przyszłym udziałowcom, że to szybka recepta na wszelkie bolączki– wspomina. – Mówiliśmy, że efektów będzie można oczekiwać za 3–4 lata, kiedy wybudujemy i wyposażymy sortownie i chłodnie. – To ja do tego czasu wyrwę niechodliwe odmiany, posadzę dobre i sam sobie dam radę – słyszeliśmy od niektórych sadowników.

Mimo kryzysu firma ma się dobrze – zapewnia prezes. Udziałowcy robią nowe nasadzenia, uniwersalne, czyli takie odmiany, które wszyscy chętnie kupią: Gala paskowana i Red Jonaprince. Apple Team jest członkiem konsorcjum Appolonia. W ramach zawiązanego konsorcjum współpracują z wieloma grupami, wymieniają się informacjami.

Więcej o Apple Team w kwietniowym numerze „Sadu Nowoczesnego”

Tekst i zdjęcia: Jolanta Szaciłło

Zdjęcia do artykułu

Płynie rzeka jabłek
Partia jabłek do wysyłki
„Pańskie oko konia tuczy” – Na hali pracuje także mama prezesa, Barbara
Obowiązki prezesa to nie wszystko. Trzeba też popracować w swoim sadzie
Organizacja pracy to podstawa
Infrastruktura w Apple Team została „uszyta” na miarę – mówi Paweł Przybytniak

Zobacz także

Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE TYTUŁY WYDAWNICTWA

Hortpress Sp. z o. o. | Realizacja Azure