r e k l a m a

Partner serwisu


Relacje

Spotkanie w sadzie

Podczas seminarium sadowniczego ProCam (25 czerwca, Borzęcin, gm. Błędów) producenci owoców mogli zapoznać się z ofertą firm z branży ogrodniczej, a podczas lustracji w sadzie przedyskutować aktualne problemy.

Gorącym tematem wśród zgromadzonych było ratowanie drzew dotkniętych gradem. – Najlepiej zaraz po wystąpieniu gradobicia, nawet na mokrą jeszcze tkankę, zastosować dezynfektant Huwa San TR 50 w stężeniu 0,02% – informował Tomasz Sikora z firmy ProCam. – Po 2–3 dniach, w celu zabezpieczenia ran przed wnikaniem patogenów, zaleca się wykonanie zabiegu fungicydem Topsin M 500 SC (2–2,5 l/ha). Chcąc ratować drzewa (szczególnie gdy ucierpiały młode nasadzenia) warto sięgnąć po jeden z dostępnych na rynku stymulatorów wzrostu, wspomagających  rośliny w regeneracji. 

Wysokie temperatury latem oraz łagodna zima sprzyjały wzrostowi populacji mszyc. Przy szybkiej wymianie pokoleń (co 5–6 dni), jaka następuje w okresie upałów, należy po uprzedniej lustracji zwalczać szkodnika co 7–10 dni. Na skuteczność zabiegów wpływa też sposób ich przeprowadzenia. Zabiegi najlepiej wykonywać w godzinach wczesnoporannych (4.00–5.00), gdy aparaty szparkowe są otwarte i preparat może być szybciej pobrany. – Warto też stosować dużą ilość wody: 750 – 1000  l cieczy / ha – mówił Tomasz Sikora. – Znaczenie ma też odczyn cieczy roboczej. Insektycydy najlepiej działają przy pH zbliżonym do 6,5. Natomiast w środowisku zasadowym w bardzo krótkim czasie preparat ulega dezaktywacji. Bardzo pomocne jest też stosowanie zwilżaczy, które zwiększają efektywność zabiegu nawet o 30%.

– W tym sezonie w rejonie Warki, Lewiczyna i Błędowa zaobserwowałem ogniska wirusa mozaiki jabłoni – informował prelegent. Charakterystycznym objawem choroby są jasne, niemal białe plamy na liściach, które z czasem przeobrażają się w nekrozy, a liście przedwcześnie opadają. – Niestety jest to wirus i jedyny sposób na uniknięcie choroby to dokładna ochrona sadu przed wektorami patogena – mówił pan Tomasz. – Jeśli jednak zaobserwujemy objawy na naszych drzewach, należy usuwać porażone pędy z sadu. Bardzo ważne jest też pochodzenie materiału rozmnożeniowego. Kupując drzewka w niesprawdzonej szkółce, nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy materiał jest zawirusowany – objawy choroby bowiem mogą ujawnić się dopiero po kilku latach.

Autor: Agnieszka Okła 

Fot. A. Okła

Galeria zdjęć

Tagi:

r e k l a m a

r e k l a m a

Sad Nowoczesny 9/2017
Odmiany przyszłości