r e k l a m a

Partner serwisu


Rynek

Bez gigantomanii

Dorota i Dariusz Zęgota parają się borówką od 10 lat. Zachęciły ich osiągnięcia siostry pani Doroty, która dekadę wcześniej kupiła dwudziestoletnią ówcześnie, po-państwową plantację. W 2011 r. obecna prezes wpadła na pomysł założenia grupy producentów Elliot.

– Wtedy producenci próbowali ze sobą współpracować m.in. szukali wspólnych odbiorców, ale nie byli na tyle silni żeby konkurować cenowo i ofertowo z gigantami, którzy byli na rynku – wyjaśnia. – A borówka, aby plony były obfite i dobrej jakości, potrzebuje 100% czasu – dodaje pan Darek.

Poza tym na pięć plantacji tylko jedna miała chłodnię, tak więc po zbiorze trzeba było natychmiast sprzedawać owoce. Nie budowali wielkich hal. Obiekty w stanie surowym w Bratkowicach i Żołyni kupowali od członków (re-kontrola ARR interesowała się prawidłowością wyceny tych budynków. Okazało się, że kupili taniej niż wynikało to z kalkulacji rzeczoznawców). Wyposażyli je w nowoczesne komory szybkiego schładzania, chłodnie składowe, chłodnie ULO, automatyczne linie sortująco-pakujące, maszyny do zgrzewania folii, komory spedycyjne.

Kiedy organizowali grupę w posiadaniu członków było 80 ha plantacji. Dziś areał przekroczył 120 ha i wciąż się powiększa. Uznanie grupa otrzymała w kwietniu tego roku. Przeszło bezboleśnie.

Więcej o grupie Elliot we wrześniowym numerze Sadu Nowoczesnego

Tekst i zdjęcia: Jolanta Szaciłło

Galeria zdjęć

Tagi:

Zobacz także

r e k l a m a

r e k l a m a

Sad Nowoczesny 9/2017
Odmiany przyszłości